niedziela, 30 września 2012

poniedziałek, 24 września 2012

Wilk

Wilk otrzymał nowe futerko... co prawda oczy nadają się jedynie do wywalenia, ale nie skupiałam się nad nimi zbyt mocno: chodziło mi tylko o sprawdzenie jak będzie wyglądał ten rodzaj futra.



czwartek, 20 września 2012

Stare projekty

Miałam już dawno wstawić, ale jakoś nie było kiedy.



Dwa bajkowe obrazki, niestety aparat świrował więc nie wiem czy dobrze widać. Kiedyś podobne zrobiłam na jakiś konkurs plastyczny.

środa, 19 września 2012

Figurka

Przygotowania do zrobienia figurki Czarnego Wilka. Pierwszy model z plasteliny:




Wersja groźniejsza ;) :



Figurka będzie nagrodą w konkursie literackim organizowanym przez XelBlackHearts.
Więcej informacji tutaj: klik!




sobota, 15 września 2012

Praca wre...

Obie korony zrobione dla koleżanki:


Przypinana na spineczki:


Oraz wkładana na włosy ;)


Na mojej łepetynie wygląda okropnie :D


piątek, 14 września 2012

:)

Kolejna rzecz tym razem na prośbę koleżanki. Korona z koralików według projektu Silmeven:


Oczywiście jeszcze niedokończona :)


A tutaj chciałam Wam pokazać świetne wskazówki do zegara, które udało mi się zakupić:


Dla nich też mam już przeznaczenie ale o tym kolejnym razem ;)


czwartek, 13 września 2012

Projekt nr 1

Nie pisałam Wam o tym co robiłam w wakacje, ponieważ zastanawiałam się nad tym czy ten dość ekscentryczny projekt wypadałoby tu zamieszczać. Ale czemu nie?
Otrzymałam zlecenie, dość kontrowersyjny projekt od studentki seksuologii: stworzyć poduszki w kształcie żeńskich narządów rozrodczych. Projekt miał przypominać dzieła tej pani: http://www.houseochicks.com/puppets/minis_Venus.html

Wynik długiego i żmudnego szycia (niestety ręcznego) przedstawia się tak:


Szczerze mówiąc kolorystycznie mi nie przypadł do gustu. Czemu? Bo zakupiony welurowy fiolet na aukcji allegro wyglądał zupełnie inaczej. Tutaj przypomina bardziej sine bordo niż fiolet. Miałam kupić aksamit ale nigdzie w Polsce (sic!) przez internet nie sprzedają fioletowego aksamitu w takim odcieniu jak potrzebowałam. Pozostało mi się męczyć z przeszywaniem grubego weluru :) 


Poza tym kolorystyka się zgodziła. Jedynym problemem była popsuta maszyna do szycia, przez którą musiałam wszystko robić ręcznie. 


Jedyną rzeczą, która wkurzała mnie od początku projektu to wiecznie prujący się atłas. Ale i na to znalazłam radę ;)





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...